Film ślubny – czy warto?

Czy warto dziś zatrudnić „kamerzystę” na wesele? Przecież każdy z nas ma dziś smartphona, możliwość nagrywania aparatem fotograficznym czy niekiedy mała podręczną kamerkę, którą może uruchomić przy ważnej okazji.

Pomijając już aspekt jakości, której te urządzenia nie dadzą na wysokim poziomie (w końcu przecież nie zależy Wam na filmie, który można pokazać tylko w telefonie komórkowym, ewentualnie na fejsie), pamiętajcie, że żaden amator ani gość weselny nie uchwyci na swoim filmie wszystkich najważniejszych lub najbardziej intymnych momentów.

Dlaczego?

Odpowiedź jest banalnie prosta: bo nie skupi się bezpośrednio na Was i Waszej uroczystości. Dla takiej osoby najbardziej liczyć się będzie to, co dzieje się wokół niej i to, co ona uzna za najważniejsze.

Oczywiście ktoś powie, że można pozbierać materiały od wszystkich gości i je wspólnie połączyć. Po części będzie mieć rację. Pamiętajcie jednak, że – choć może znajdą się tam naprawdę fajne lub unikatowe momenty – nie odda to całego Waszego dnia. Podejście do stworzenia filmu ślubnego wymaga dużego doświadczenia, wyczucia i niezwykłej finezji. Nie da się – ot tak – połączyć poszczególnych scen, by doskonale oddać klimat wesela.

Jest jednak argument, który przemawia za tym, by nie brać firmy filmującej wesela. Wiele osób nie chce filmu, bo uważa, że i tak nie będzie go oglądać. Po co więc wydawać pieniądze?

Jeśli ktoś tak myśli, najprawdopodobniej nie widział jeszcze dobrego filmu ślubnego. Naprawdę, współczujemy ludziom, którzy wydali pieniądze na filmy, których nie chcą teraz oglądać. Dlatego zanim wybierzecie firmę filmującą lub zanim w ogóle podejmiecie decyzję czy warto postawić na film, zastanówcie się czy firma, która będzie dla Was przygotowywać pamiątkę zrobi dokładnie taki materiał, jakiego oczekujecie. Czy pokaże tam Was i Wasz dzień Waszymi oczami. To bardzo trudne, ale nie niemożliwie – wiemy to z naszego doświadczenia.

Zawsze powtarzamy naszym parom:

jedzenie z wesela się przeje, wypożyczony samochód odjedzie, salę trzeba będzie oddać, alkohol się przepije, wspomnienia zaczną ulatywać… Jedyne, co zostanie to film i zdjęcia

 

I jeszcze jedno: jeśli nie chcecie zrobić tego dla siebie lub dla rodziców, którzy czasem naciskają na taką pamiątkę, zróbcie to dla własnych przyszłych dzieci. Wierzcie nam – nie będzie kiedyś większej zabawy niż obejrzeć swój ślub ze swoimi dziećmi, powspominać, pośmiać się i powzruszać.

2017-04-19T23:13:55+00:00

Dodaj komentarz